Mową, co w własnej się spętała dumie,

Podstępnie milcząc o prawach drażliwych,

Dlatego, że ich wyrażać nie umie,

Wiem, czemu język stracili i czemu

Rzucają włócznie do chmur ci nikczemni,

Ci heroiczni a służący złemu,

Życiem obmierźli, uśmiechem przyjemni —

Widziałem mężów z piórami na głowie,

Niosących tarcze ze skóry żubrowej,

I wiem, że po nich nie spalą się wdowy,