Jako jesienny liść, gdy dojrzy grusza.

Więc stąd to, stąd i słuchacz i widz jest artystą,

Lecz prymem47 ten, a owy48 niezbędnym chórzystą;

Więc stąd chórzysta w innej prymem jest operze,

A prym chórzystą-widzem w nieswej atmosferze;

I tak się śpiewa ona pieśń miłości dawna,

Nieznana raz, to znowu sławna i przesławna...

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

I dość: niech »słuchacz w duszy swej dośpiewa«

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .