Odlatującym z pieśniami od ziemi.

I stąd największym prosty lud muzykiem,

Lecz muzyk jego płomiennym językiem.

I stąd najlepszym Cezar56 historykiem,

Który dyktował z konia, nie przy biurze,

I Michał-Anioł57, co kuł sam w marmurze.

*

Pieśń a praktyczność — jedno, zaręczone,

Jak mąż i dziewka, w obliczu wieczności.

Zepsułeś sztukę, to zepsułeś żonę,