I narobiłeś intryg tej ludzkości,

I narobiłeś romansów. A Adam

Prometej: Z pracy, bez ciebie, upadam,

O przyjaciółko! woła, jako w pieśni,

Co nad pieśniami pieśń58, próżno się wcześni!

*

O Polsko, pieśnią Pan Bóg cię zapala,

Aż rozgorzejesz jak lampa na globie!

I chłop, co nieraz rąbie u Moskala59,

Dla onej pieśni robi, co jest w tobie,