Krzyknięto, wielce dowcip chwaląc owy,

I o opinii nie było rozmowy. . . . . . . . . . .

Bo tak się w Polsce, tej najtragiczniejszej

Z narodów, każda dyskusja przecina,

Choćby o rzeczy z ważnych najważniejszej,

Choćby o siłę szło, co sprawę wszczyna.

Dowcipność lada, często bardzo krucha,

Skrępowanego prawdy Ugolina106

Druzgoce. Cichość nastąpiła głucha,

Jak po zaśpiewie na pogrzeb choralnym.