Aż Boga przedać idą gdzie za pieniądz
I przepijają szaty Jezusowe...136
. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .
Aż złe i dobre miną, wezmą nowe!»
Epilog
I
Słowo jest czynu testamentem; czego się nie może czynem dopiąć, to się w słowie testuje, przekazuje; takie tylko słowa są potrzebne i takie tylko zmartwychwstają czynem, wszelkie inne są mniej lub więcej uczoną frazeologią albo mechaniczną koniecznością, jeżeli nie rzeczą samej sztuki.
II
Każdy naród przychodzi inną drogą do uczestnictwa w sztuce; ile razy przychodzi tąż samą, co i drugie, to nie on do sztuki, ale sztuka doń przychodzi, i jest rośliną egzotyczną, i nie ma tam miejsca na artystów... Tak jest gdzieniegdzie do dziś.