Jako zbujałe drzewo, wątpliwie kwitnące,

O tyle teraz całe się na zewnątrz niesie,

Już mu dość, gdy wie, jako podrzędna rzecz zwie się,

Aż właśnie (podług dziwnie pięknego podania)

Z wewnętrznych poszły przyczyn mowy pomięszania.

V

Odtąd dwie są doktryny: jedna z ojca w syna

Testamentem tradycji wewnętrzna doktryna,

Druga zaś dla dalekich krewnych i czeladzi

Lub podróżnych, skoro je w namiot traf sprowadzi.