Aż do czasów Enosa, gdy duch z monologu

Wyszedł i rozpoczęto zbornie śpiewać Bogu,

I zabrzmiał chorał pierwszy39.

Tu wewnętrzne słowo,

Wdziawszy na się obrządek, zakwitnęło mową,

I w tym je stopniu widzim wychodzące z arki,

I nie brzmiało inaczej między patryjarki40,

Aż do czasu, gdy coraz to szerzej zewnętrzne

Stawić sobie chce miasto Babelu napiętrzne,

I o ile wpierw było w monologu schnące,