Tyran rozegna jeńce pod zakresy świata,

Pomiędzy barbarzyńcę pójdzie wieść skrzydlata

I księgi się na grecką upowszechnią mowę,

Zatwardziałości ulżą międzynarodowe.

Postęp czekać nie będzie na ochotę człeka,

Przejdzie mimo, niech serce krwawi się i czeka!

Tymczasem wewnątrz chaos ducha tenże samy —

Łamią się wodze, partie, świątynie i bramy.

Patrz, gdzie zawisło Słowo! Dwa stronnictwa zbrojne,

Dwoma obozy stając, znają jeden — wojnę!