Złożony ze stokroci i tych roślin wonnych,

Które kwitną u wieszczów w ich rytmach bezzgonnych;

Kiedy to nie jest żaden z tych złotych pejzaży,

Gdzie babilońska wierzba nad wodą się skarży,

Dłoń załamując białą na skronie — ni owy66

Poetyczny dąb, ani jesion romansowy,

Ani zieloność miękka, ni bluszcz grobów syty —

Tylko spólny interes rzeczypospolitej!

XI

Jako przez czasy wszystkie w sposób wieloraki