A ile rozdarł, łyska coś, grzmi, coś się rodzi!...

To autor... i tak byli wszyscy bez wyjątku,

Do dzisiejszego twórstwa od twórstwa początku!

(Dlatego jest dowcipną czyjaś tam nauka,

Że, gdy jedni płytkości, ów ciemności szuka).

Wulgaryzacji celem jest tak wielce jasność,

że ono ginie w cieniu, całą tracąc własność,

I znika tam, gdzie światła gotowego braknie,

Łaknąc wciąż; jej też słuszna78 dawać, gdy kto łaknie,

Ale ona nic sama przez się nie stworzyła: