DAIM

dobliżając chóru

Zwyciężyć albo zginąć!

Tyrtej w długim ubiorze kapłańskim, z zarzuconą pola na głowę i podpierając się, jak ranni, wchodzi drogą uboczną, a potem siedzenia poszukuje opodal i na stronie

TYRTEJ

Zginąć... albo — zwyciężyć?... Pachołki bójek, nie bohaterowie wojen, nic innego oni nad te dwa pytajniki, namiętnością w okrzyk twierdzący zmienione, nie umieją...

„Zginąć? Zwyciężyć?” — przyrosło im wewnątrz ich gardzieli i stało się już nierozłącznym słowa wszelkiego wydźwiękiem...

przysiada pod jednym z bocznych drzew

STARZEC

Kijem ciebie poszukuję, Daimie. Zbliż się tu sam i, stanąwszy przed jednym z równych, onym, który dwudziestego lata jeszcze pierwszej wojny stradał był oczy od messeńskiego pocisku, stanąwszy sam, przed równym, który powołuje ciebie, powiedz twą rzecz!