Pozwolę sobie ostrzec panią, że niewiele jest boleśniejszych utrapień od ciągłego uczucia, iż pozostawiło się za sobą serce, przez nas zranione, i dlatego, pierścieni nic przyjmując, chcę atoli coś unieść z drogich rąk jej, ażeby towarzyszyła nam pamiątka, ażeby mnie wspomnienie, a pani świadczyło przekonanie........68

III

Też salony, od strony zajezdnego przysionku.

MANDOLIN

Na posadzkę zapustnej sceny,

Gdzie tańcowały pierwej tłumy mask,

Patrzyłem sam, jak wśród areny,

Podziwiając już pierwszy słońca brzask.

I na jasnej woskiem zwierzchni szyb

Kreślone obuwiem lekkiem kręgi,