III.

Pyły zatartych pod nogą pomników,

I miasta na nich, i twierdze niezłomne,

Aż pójdą w gruzach czekać budowników...

Wszystko tu jęczy a jęczy, gdy wspomnę!

IV.

Dlatego lubię kwiat niezapominek,

Bo rwą go zwykle ręce wiarołomne!

I lubię nagły w znużeniu spoczynek,

Bo uprzytomnia śmierć — pierwej, nim wspomnę.