Synem przygotowanej do walk będąc ojczyzny, umiejętnie czuwaj w roztropności.
II
Opodal jednej z bram ateńskich — uprzedni dziedziniec letniego domostwa Kleokarpa, po dwóch stronach laurowe chodniki i marmurowe ławy, przed jedną z ław krosna i co do tej roboty się należy — czas nadwieczorny.
Dorilla chwilę poglądu dookoła — Eginea wchodzi z głębi sceny
EGINEA
O, jakże szybko ubiega czas, Dorillo, gdy użycie jego na przemiany od nas i nie od nas znów zależy.
DORILLA
Ale kto oczekuje zarazem ojca, pana domu, siostry i przybranego brata, ten zależy we wszystkiem nie od siebie...
EGINEA
Poglądam na ostatni ścieg mej igły...