Tam celów nie ma, lecz same rutyny
Pozardzewiałe — i nie ma tam wieków,
Dni, nocy, epok — tam tylko godziny
Biją, jak tępych utwierdzanie ćwieków.
VIII
Nie określone pierwej cyfrą stałą.
Lecz fatalności pchnięte raz ostrogą.
Nie znaczę wcale, co, kiedy się działo —
W godzinę wybić liczby jej nie mogą!