Słońce więcej nie wschodzi to, które raz minie,

Kołem niehamowanym lotny czas uchodzi,

Z którego spadł niejeden, co na starość godzi25.

Wtenczas, kiedy ty myślisz, jużeś był, nieboże;

Między śmiercią, rodzeniem byt nasz ledwie może

Nazwan być czwartą częścią mgnienia26; wielom była

Kolebka grobem, wielom matka ich mogiła.

Łazarz27 do bogacza

Bogaczu hardy, próżno śmiejesz się z nagiego:

Nago wchodzim na ten świat, nago pójdziem z niego,