Pieśń II
(Oddział I. Przedczyściec. Przewoźnicy. Kassela17.)
Słońce w pół drogi do swojego kresu18,
Już na sam zenit weszło południka,
Pod którym święta Jeruzalem leży.
Przeciwległymi noc idąca tory,
Trzymając Wagę wychodzi z Gangesu,
Lecz ta ku słońcu z jej rąk się wymyka:
Przeto gdzie byłem, gdzie dzień błysnął biały,
Ze zbytku wieku pięknej Aurory