Tak Gwido wydarł drugiemu Gwidowi

Palmę nadania prawa językowi155:

A może gdzieś już narodził się trzeci,

Co spędzi obu i w gniazdo ich wleci.

Bo rozgłos świata, to poświst wichrowy,

Który przychodzi z strony tej i owej,

Wiejąc imieniem raz tym, znowu innym.

O czybyś większą przyodział się chwałą,

Kładąc w grób wiekiem potyrane ciało,

Czy mrąc na ustach z szczebiotem dziecinnym?