Pod Montaperto pobił florentynów,

O których wtenczas tak dumną stolicę

Dzisiaj targ robią jak o nierządnicę.

O! wasza chwała to trawa zielona,

To, co jej barwę daje i odbiera,

Pod słońcem wzrosła, w słońcu upalona».

Ja na to: «Pełne prawdy twoje słowa

Szczepią w mym sercu niemałą pokorę,

Wielką mą pychę ty uniżasz w porę:

Kto on, o którym nadmienia twa mowa?»