I podobieństwem podług sztuki dłuta.
Widziałem tego, co piękniej stworzony
Od wszystkich stworzeń, które z nim na głowę
Spadały z nieba jak skry piorunowe164.
Tam Bryjareusz leżał z drugiej strony165,
W pierś Jowiszowym grotem ugodzony;
Przytłaczał ziemię swoim skrzepłym ciałem.
Wokoło ojca stoją Mars, Pallada,
W ich ręku jeszcze broń tryumfu świeci,
Patrzą, jak olbrzym na proch się rozpada.