Niech go z pokorą dusza twoja wita,

Myśl, że dzień taki więcej nie zaświta».

Nie ciemną dla mnie zdała się ta mowa,

Korzystaj z czasu, chciał rzec przez te słowa.

Biało odziana szła piękna istota,

Twarz jej jak gwiazda poranna migota.

Anioł otworzył ramiona, a potem

Wpół otworzonem powiał skrzydłem złotem,

Mówiąc: «Tu chodźcie, oto bliskie schody,

Tu oczyszczeni idą jak na gody».