Nie czując trudu, jaki teraz znoszą,
Im wyżej, z większą wstępując rozkoszą».
Na wzór rzecz jakąś na głowie niosących,
Którą, nie mogąc domyśleć się sami,
Podejrzewają z gestów przechodzących;
Domysł co prędzej chcąc sprawdzić rękami,
Póty szukają, aż nim rąk ich czynność
Wypełni wiernie ich oczu powinność;
Zaraz do czoła sięgnąłem palcami180,
I gdy znalazłem mniej jedną literą,