Gdy tu wchodzimy wśród pieśni weselnych,

Tam pośród jęków i okrzyków zgrozy.

Ledwo wstąpiłem na te schody święte,

Zda się, że ciało było ze mnie zdjęte,

Stokroć lżej po nich szedłem niż płaszczyzną.

— «Mistrzu, mów, jaki tu ciężar spadł ze mnie,

Że mi tak lekko stąpać i przyjemnie?»

On odpowiedział: «Gdy skrzydło anioła

Wszystkie P w końcu zetrze z twego czoła179,

W ślad dobrej woli stopy się poślizną,