Tylko łuk jego prędzej się zagina182.

Tam płaskorzeźbą rzezane figury

Nie nęcą oczu, a oczu uwaga:

Brzeg równy, droga jednostajnie naga,

A barwa skał jej ołowianosina.

Wódz mówił: «Jeśli będziem czekać kogo183,

Aby zapytać, jaką tu iść drogą,

Czas nazbyt długą zmitrężymy zwłoką».

Na koniec w słońce zatopił swe oko,

Środek swych ruchów wsparł na prawej nodze