Były w twym duchu, byś serce spragnione

Rzeźwił słodkimi wodami pokoju,

Z wiekuistego jakie płyną zdroju.

Jam ciebie zgoła nie pytał: co tobie?

Jako ten, który tylko widzi okiem,

Przestaje widzieć, gdy trupem legł w grobie240.

Chciałem ci nadać więcej ruchów żywych,

Tym środkiem trzeba pobudzać leniwych,

Którzy się lenią dnia użyć przed zmrokiem».

Przez ten zmrok szliśmy bez szlaku i toru,