A on: «Stąd żadna krzywda się nie stała;

Ten, co w łódź bierze kiedy chce i kogo,

Długo spóźniając tu moją wędrówkę,

W sprawiedliwości miał woli wskazówkę.

Od trzech miesięcy on zbierał, zaiste,

Duchy tych, którzy przez modły strzeliste

Zstąpić tu chcieli z miłosierdziem bożem27.

I mnie podobnież, gdy stałem nad morzem

W miejscu, gdzie z jego wodami się spotka,

Staje się słona fala Tybru słodka28,