Jak najuprzejmiej zaprosił do łodzi.

Jeszcze on lata nad ujściem tybrowym,

Bo tam codziennie tłum się duchów schodzi,

Co nie zstępują na dno Acheronu».

A ja: «Jeśli tu rządzon prawem nowym,

Nie zapomniałeś miłosnej piosenki,

Jaką koiłeś mego serca męki

Po tyle razy, o pociesz jej nutą

Duszę w swym ciele troskami zatrutą!»

Cień jął pieśń śpiewać słowiczego tonu: