Patrzą, już gwiazdy tu i tam migocą.

Odwago moja, gdzie jest twa potęga?

Myślałem w sobie, bo czułem, jak nogi

Mdlały pode mną na pośrodku drogi266.

Z mistrzem stanąłem, przebiegłszy te schody,

Jak łódź zaryta na mieliźnie wody.

W tym nowym kręgu natężałem ucha,

Chcąc coś posłyszeć, była cisza głucha:

Potem do mistrza mówiłem w te słowa:

«Z jakiej się czyści duch obrazy Boga