Chce na tę górę wejść przed wschodem słońca.
Najbliższe przejście wskażcie nam po drodze».
Tak mówił wódz mój, a jeden z gromady
Duch odpowiedział: «Idźcie w nasze ślady.
My śpieszym nie chcąc nic stracić na czasie,
Przebacz, że wola nas wstrzymać nie może,
Gdy ci nasz pośpiech niegrzecznością zda się.
Byłem opatem w zenońskim klasztorze281,
A Rusobrody panował w tej dobie,
Z bólem łagodne jego królowanie