Co oby zdarzył Ten, co wszystkich sądzi!

Nazwisko moje było Kapet Hugo308,

Zrodzeni ze mnie Filipy, Ludwicy,

Ród mój bez przerwy ziemią Franków rządzi.

Syn ubogiego w Paryżu rzeźnika,

Gdy dawnych króli szczep usychał stary,

Prócz latorośli jedynej, Ludwika,

Który na pośmiech chodził w sukni szarej,

Odważnie rządu pochwyciłem wodze.

Tłum mnie przyjaciół wiódł po nowej drodze