Widzę w Anagni, jak w bojowym szyku
Franków sztandary wieją lilijami,
Więźnia Chrystusa w jego namiestniku315.
Lud po raz drugi z niego szatę zdziera,
Biczuje groźbą i na nowo poi
Octem i żółcią; widzę, jak umiera
Pomiędzy dwoma żywymi łotrami.
Widzę nowego Piłata z Zachodu,
Co krwią duchowną nie nasyca głodu
I bez wyroku kościoła stolicy