Najbliżej odeń stojąc na mą trwogę:
«Nie bój się» mówił mistrz do mnie zwrócony:
«Póki ja jestem twoim przewodnikiem.»
Tam nieruchomi, jak ci pastuszkowie,
Którym nucili śpiew ten aniołowie326,
Staliśmy póty, aż chwiejące skałą
Trzęsienie ziemi z tym śpiewem ustało.
I szliśmy dalej w naszą świętą drogę,
Patrząc na cienie leżące na skale,
Co znów szerzyły swe powszednie żale.