Samarytanka błagała u Pana327,
Bodło mię; ledwo krok sunąłem nogą.
Politowaniem wzruszał obraz żywy
Za grzechy nasze zemsty sprawiedliwej.
I oto, pióro co pisze Łukasza328,
Jak niespodzianie dwom idącym drogą
Jawił się Chrystus z grobu zmartwychwstały,
Cień się pokazał i szedł poza nami.
Patrząc na stopy leżących wzdłuż skały329;
Niepostrzeżony, nim tymi słowami