Przemówił: «Bracia moi, pokój z wami!»

Nagleśmy oczy za się obrócili,

Gestem go wzajem pozdrowił Wirgili,

I mówił: «Witaj pozdrowieniem twojem,

Obyś w królestwo prawdy wszedł z pokojem,

Co mnie na wieczne wygnanie skazało330».

«Jak to?» duch mówił, «Cóż wasz pośpiech znaczy,

Gdy was tam wyżej Bóg przyjąć nie raczy.

Kto was prowadził tak wysoką skałą?»

A mój mistrz: «Znaków gdy ujrzysz niemało,