Jakimi Anioł znaczył go na czole331,
Przyznasz mu prawo być w wybranych kole,
Że przed nim niebios rozemknie się brama.
Lecz gdy mu życia nić niedoprzędzioną
Prządka nie zwiła jeszcze na wrzeciono,
Więc jego dusza, wspólna siostra nasza,
Wejść by nie mogła tak wysoko sama,
Bo jej piór lot nasz jeszcze nie podnasza.
Przeto wyszedłem z piekielnej otchłani,
Za wyższą wolą wskazywać mu drogę.