Odtąd gdy do nas zszedł cień Juwenala
W przedsień piekielną i skłonność twą dla mnie,
W słowach strzelistych objawił niekłamnie,
Takie spółczucie poczułem ku tobie,
Jakiegoś nie czuł ku obcej osobie,
Że z tobą spieszno iść mi po tej skale.
Jeślim mój język rozwiązał za wiele,
Przebacz mi, odtąd jako przyjaciele
Nawzajem z sobą mówmy poufale.
Mogłali344 zgrzeszyć łakomstwem twa dusza,