Zaprowadziła nad tebańskie rzeki354,

Chrzest już przyjąłem, lecz dla głupiej trwogi

Długo pozornie czciłem fałszu bogi.

Za tę oziębłość z górą cztery wieki

Biegałem ciągle, nie zażywszy wczasu,

Po kręgu czwartym: ty, coś zdjął zasłonę

Ćmiącą mym oczom dobro nieskończone;

Ponieważ mamy jeszcze dosyć czasu,

Jeśli wiesz, powiedz, cień Terencyjusza355,

Plauta, Warrona, gdzie, czy potępieni?