Sieli wiecznego królestwa posłańce.

Jak w twojej wieszczbie, widząc, że duch wieje,

W tym, co kazali nowi kaznodzieje,

Stałem się pilnym ich słowa słuchaczem;

Przed ich świętością padłem na kolana.

A gdy je ścinał miecz Domicyjana353,

Łzy moje z krwią ich mieszałem i płaczem.

Niosłem im pomoc, życie ich niewinne

Kazało zbrzydzić wszystkie sekty inne.

Wprzód nim pieśń moja wojujące Greki