Znane z dróg ciasnych genueńskie skały40

Przy nich jak schody szerokie się zdały:

Wstrzymując krok swój, mistrz ozwał się: «Kto tu

Zgadnie, gdzie głaz ten swą pochyłość stoczy?

Któż by śmiał iść tam bez skrzydeł do lotu?»

Gdy mistrz, spuściwszy oczy w ziemię, stoi,

Z troską szukając drogi w myśli swojej,

A ja wzrok w głazy utkwiłem sterczące:

Na lewo duchy spostrzegłem idące,

Schodziły ku nam, a jednak, o dziwo!