Postrzegam węzeł, co poetów tylu
Zatrzymał z dala od twojego stylu,
Zwłaszcza Notera, mnie i Guitona390.
Spod pióra twego tryska pieśń natchniona,
Kogo natchnienia lot wyżej porywa,
Dwóch stylów z sobą ten nie porównywa».
Rad w sobie, zamilkł391: jak jeden za drugim
Ptak zimujący nad brzegami Nilu
Zrywa się, leci, ciągnie pasem długim,
Tak wszystkie duchy, wszystkie, co tam były,