«Odpłacę» rzekłem «moją ci posługą»,

Z zaklęciem, jakie obudza w nas wiarę

I w oświadczeniu drugich, i w ofiarę.

On rzekł: «Głęboko wryły się twe słowa

W mą duszę, nawet nie zmaże ich Lete:

Lecz jeśli prawda rządzi twym mówieniem,

Mów, za co zdradzasz słowem i spojrzeniem,

Żeś na byłego tak łaskaw poetę?»

A ja: «Dopóki trwa współczesna mowa,

Pamięć w niej słodycz twych rymów przechowa».