Wznosili w niebo ci krytycy sławni,

Aż w końcu zdrowszym sądem czytelników

Prawda zgłuszyła chwalców i krytyków.

Teraz jeżeli masz przywilej z nieba,

Z którym ci wolno stanąć przed klasztorem,

Gdzie jest sam Chrystus zakonu przeorem,

Zmów tam: Ojcze nasz! tyle tylko trzeba

Dla mnie w tym świecie, gdzie pokutą śpieszym

Gładzić grzech przeszły, a więcej nie grzeszym».

Duch potem miejsca chcąc ustąpić może