Arnold me imię, wciąż po kolei
Płacząc, to nucąc, idę w swą drogę:
Patrząc w mą przeszłość łzą się zalewam;
Gdy spojrzę w przyszłość okiem nadziei,
Idąc co spieszniej, wesoło śpiewam.
Ty, co dla wiecznych ducha korzyści,
Idziesz, nie czując chłodu, gorąca,
Tam, gdzie cię wzywa Moc wszechmogąca,
Wspomnij, że moja dusza cierpiąca».
Tak rzekł i zniknął w ogniu, co ich czyści.