Jak na głos: «Tisbe!» Pyram konający440

Otworzył oczy i obraz jej mżący

Widział pod morwą, która odtąd nowe

Jęła owoce rodzić rubinowe;

Głos mego wodza, czułem, jak mi kruszy

Kamienny upór wspomnieniem imienia,

Co zawsze iskrą wybłyska z mej duszy.

Wódz potrząsł głową, mówiąc: «Czyliż mamy

Stać tu, tak blisko będąc raju bramy?»

Wtem się uśmiechnął jak matka troskliwa,