Zwróciłem oczy, lecz i on w tej chwili

Odrzekł mi nie mniej zadziwionym wzrokiem486.

Znów na wysokie spojrzałem świeczniki,

Które szły do nas powolniejszym krokiem,

Niźli do ślubu idzie panna młoda.

«Przecz» rzekła dama «w te złote ozdoby

W te żywe światła tak wraziłeś oczy,

Że nic nie widzisz, kto za nimi kroczy?»

I jakby z tyłu szły ich przewodniki,

Widziałem w bieli ubrane osoby487,