Siedmiu ostatnich, jako pierwsze grono
Równe ubrani; w tym różnica cała,
Że głów równianka504 nie wieńczyła biała,
Lecz róże, kwiaty barwy gorejącej505.
Przysiągłbyś patrząc z daleka oczami,
Że płomień już ich pali nade brwiami.
Gdy wóz przede mną zatoczył się kołem,
Grzmot dał się słyszeć; wszyscy, co szli społem,
Jak gdyby iść im zakazano dalej,
Ze świecznikami swój pochód wstrzymali.