W lewą zwróciłem515 oczy z niepokojem516,
Jak małe dziecko, co bieży i łowi
Matkę za rękę, czując strach lub smutek,
Aby te słowa rzec Wirgiliuszowi:
«Każda krwi kropla drży we mnie i pali,
Poznaję ślady dawnego płomienia517».
Lecz już Wirgili znikł i był w oddali,
Wirgili, wódz mój i ojciec zarazem,
Który skłoniony jej słodkim rozkazem,
Aż tu mię przywiódł dla mego zbawienia518.