Dlaczego z nim się obchodzisz tak ostro?»

Lód, co me serce owiał chłodem mrozu,

Z zakrzepłym bólem, oczyma, ustami,

Topniejąc płynął westchnieniem i łzami.

Lecz ona w prawą obrócona525 z wozu,

Rzekła do istot litościwych nieba:

«Wasze w dniu wiecznym tak wielkie czuwanie,

Że wam nie kryje ni noc, ni zaspanie

Jednego kroku, co zrobi stulecie

Pielgrzymujące po doczesnym świecie.