Głos mój, nim wyszedł, stracił siłę brzmienia.

Czekała trochę, potem tak mówiła:

«Mów, nie myśl długo, twych błędów wspomnienia

Jeszcze ci woda Lety nie zgładziła».

Strach tak potężnie głos we mnie zatłumiał531,

Że ledwom ciche Tak wymówić umiał,

Że trzeba było patrzeć okiem umieć,

Chcąc po ust ruchu jego dźwięk zrozumieć.

Majdan532 gwałtownie gdy naciągnie ręka,

Zarazem struna i łuk cały pęka,